Mój mąż niespodziewanie ciężko zachorował. Nie mógł pracować, zasiłek chorobowy szybko się skończył.. Ja musiałam zarobić na dom, na dzieci, doszły dodatkowe, nieprzewidziane wydatki; wyjazdy do Warszawy na konsultacje lekarskie, zakup leków onkologicznych zagranicą. Te koszty nie mieściły się w naszym skromnym budżecie. Zaciągnęliśmy kredyt w banku, potem drugi. Następna była konsolidacja. Okazało się, że wcale nie załatwiała naszych problemów. Przeciwnie, musieliśmy zapłacić dodatkowo za pośrednictwo w jej uzyskaniu. Wtedy zobaczyliśmy ogłoszenie o chwilówce. I tak się zaczęło. Jedna, potem druga itd. Wkrótce okazało się, że chwilówki załatwiały nasz problem ( zgodnie z nazwą) na tę chwilę kiedy składaliśmy na nich swój podpis. Po tym jak zamykały się za nami drzwi firmy pożyczkowej okazywało się, że musimy każdej z tych firm zapłacić 200 % więcej niż to co nam wypłacili. Spłacaliśmy więc jedną pożyczkę otrzymując umowę na drugą. I tak w kółko. Bez końca. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że aby ogarnąć te wszystkie nasze umowy to w zasadzie …powinniśmy zatrudnić księgowego:( Mój mąż nie wytrzymał tego wszystkiego. Odszedł. Zostałam sama z dwójką dziećmi i tymi ogromnymi długami. Przypadkiem dowiedziałam się o Firmie IRS. Poszłam na rozmowę, sądząc, że to pewnie nie dla mnie, ale konsultacja bezpłatna, więc uznałam, że nic nie stracę. I tu niespodzianka. Okazało się, że mogą mi pomóc, że upadłość konsumencka to coś dla mnie,ze mogą pomóc w rozwiązaniu mojego problemu. Złożyliśmy wniosek, Sąd go rozpatrzył pozytywnie. Od niedawna jestem osobą upadłą. Okazuje się, że ta procedura jest dla mnie zbawienną. Komornicy i firmy windykacyjne nie pukają już do moich drzwi. Jak dzwonią to odsyłam ich do mojego syndyka( bardzo sympatyczny człowiek). Wreszcie mam upragniony spokój i z nadzieją patrzę w przyszłość. Swoją i moich dzieci. Z Kancelarią mam kontakt telefoniczny, wyjaśniają mi na bieżąco wszystkie zawiłości procedury upadłościowej. Wiem, że mogę na nich liczyć. To jest Firma, która nie koncentruje się tylko na zagadnieniu prawnym, ale przede wszystkim na Człowieku. Chcą pomóc, a nie „załatwić sprawę”, a to jest wyjątkowa wartość w dzisiejszych czasach.