Minęło sporo czasu zanim ruszyła moja sprawa. Najpierw jak to się mówi chowałem głowę w piasek. Nie chciałem nawet przed sobą przyznać że mam takie wielkie długi. Potem przeczytałem w Echo Dnia wywiad z jakimś sędzią od upadłości i wiedziałem już że jest światełko w tunelu. Nie wiedziałem jednak jak się do tego zabrać. Czytałem opisy w internecie, dyskusje na forach ale groźba, że jak coś pójdzie nie tak i mój wniosek nie przejdzie a ja wrócę do punktu wyjścia z perspektywą 10 lat ponownego oczekiwania na jego złożenie, spowodowała że zacząłem szukać jakiegoś prawnika do pomocy. Znowu zmarnowałem mnóstwo czasu, bo okazało się że kancelarie w których byłem albo kasowały za porady i ich prawnicy wiedzieli dużo mniej o upadłości niż ja z internetu albo jakaś panienka świeżo po dyplomie ( lub bez) z zaciętym wyrazem twarzy klepała bełkotem prawniczym mi jakieś formułki. Zero profesjonalizmu. Zero empatii. Polecam kontakt z Państwa firmą która od pierwszego spotkania wzbudziła moje zaufanie. Nie zawiodłem się bo mój wniosek przeszedł na pierwszej rozprawie. Od początku zaopiekował się mną cały zespół kompetentnych i miłych ludzi. Zawsze mieli dla mnie czas i wszystko wyjaśnili to znaczy jak wygląda ta procedura co będzie się po kolei działo. Zanim zaczęliśmy działać to już mieliśmy konkretny plan; punkt po punkcie. Profesjonalizm i zrozumienie dla ludzkich problemów. Dziękuję i polecam.