Moje dokumenty zaginęły, bo pożyczki zaciągałem w latach 90-tych. Co pewien czas otrzymywałem tylko monity od kolejnych firm windykacyjnych, które handlowały pomiędzy sobą moimi długami. Nikt nie chciał mi wyjaśnić dlaczego z kilku tysięcy złotych długu zrobiło się kilkadziesiąt. Proponowali ugody, a ja je podpisywałem. Potem okazywało się, że mam mieć niższą ratę miesięczną, ale mój dług zamiast się zmniejszyć to urósł. Myślałem, że muszę z tym balastem dalej żyć. Przypadkiem dowiedziałem się, że istnieje upadłość konsumencka i zgłosiłem się na bezpłatną konsultację do Kancelarii. Wszystko zostało załatwione perfekt! Uzyskaliśmy wszystkie, konieczne informacje o moich długach, potrzebne , aby złożyć wniosek do sądu. Od kilku tygodni mam już ogłoszoną upadłość, sąd wyznaczył mi syndyka, a Kancelaria nadal mi pomaga i opiekuje się moją sprawą. Dziękuję za dotychczasową pomoc i gorąco polecam Wasze usługi.